Akcent w języku angielskim i już wiesz o co chodzi – #40

Z mojego skromnego:) doświadczenia z różnymi akcentami wynika, że oprócz podstawowych różnic w akcencie pomiędzy brytyjskim angielskim a amerykańskim angielskim występują jeszcze inne różnice nam bliższe, europejskie. I nie będzie tutaj mowy o akcencie wyrazowym, ale bardziej regionalnym.

Na pewno rzucił się Tobie w oczy:) serial „Doktor House”, a czy wiesz, że Hugh Laurie, grający filmowego House’a (pana Domka) jest Brytyjczykiem i urodził się w Oksford? To znaczy, że pomimo różnic w akcentach brytyjskim i amerykańskim Brytyjczycy są w stanie niezauważalnie po wielu treningach imitować amerykański akcent. Podobnie było z Renée Zellweger, która urodzona w Teksasie w ramach treningu i przygotowując się do roli Bridget, na miesiąc zatrudniła się w jednym z brytyjskich wydawnictw ucząc się tamtejszego akcentu. Z powyższego wynika, że Brytyjczycy i Amerykanie mogą nauczyć się swoich akcentów po odpowiednim treningu. Warto też dodać, że pomimo generalizując akcent brytyjski i amerykański, w krajach tych są różnice regionalne (dialekty), zupełnie tak jak w Polsce (np. inaczej mówią mieszkańcy gór, mieszkańcy śląska, mieszkańcy terenów wiejskich i miejskich). Dlaczego o tym piszę? Piszę o tym dlatego, żeby nie było dla Ciebie wielkiego zdziwienia, kiedy po dłuższym czasie nauki będziesz mieć okazję rozmawiać z np. Londyńczykiem, którego będzie Ci bardzo trudno zrozumieć…:) Ja miałem ten problem stykając się z „londyńskim” akcentem. Musiałem chwilę osłuchać się z nim zanim załapałem tą „manierę” z jaką rozmawia się w niektórych częściach Londynu.

Reklama

Wracając jeszcze do różnic. Poza różnicą akcentów istnieją różnice w nazewnictwie niektórych rzeczowników. Mimo wszystko różnice te na ogół znane są obu nacjom i nie ważne czy użyjesz słowa z żargonu brytyjskiego, czy amerykańskiego zostanie to łatwo zrozumiane przez Twojego rozmówcę. Do różnic w akcencie, w rodzinie angielskiej warto jeszcze dołożyć angielski, którym posługują się mieszkańcy Australii. Akcent ten jest zbliżony do brytyjskiego w odsłuchu. Jest jeszcze wiele nacji posługujących się angielskim np. Kanadyjczycy, czy mieszkańcy RPA. Po krótkim obcowaniu z tymi akcentami, jeżeli będziesz mieć taką sposobność to bez większych problemów będziesz w stanie je rozróżnić. Przestań przejmować się tym, że na początku nie możesz zrozumieć części, czy w ogóle. Musisz się osłuchać i GŁĘBOKO zakorzenić w głowie sposób mowy (akcent) twojego rozmówcy. Im dłużej słuchasz tym bardziej poznajesz.

Problem natomiast ze zrozumieniem angielskiego możesz mieć kiedy rozmawiasz z Francuzem, czy Niemcem. W moim doświadczeniu z angielskim najwięcej uwagi musiałem poświęcić tym nacjom na ich zrozumienie. Dzieje się tak dlatego, że mając na uwadze nasze rodzime, europejskie akcenty nasze aparaty mowy są wyćwiczone w kierunku naszych ojczystych języków. I tak np. Niemcy nie wymawiają głoski „ł” np. zamiast what (co) mówią często „vot”, a Francuzi nie wymawiają głoski „h” np. zamiast hurry (szybciej) mówią często „erry”. Są też wyjątki, bo spotkałem na swojej drodze Niemców i Francuzów mówiących znakomicie po angielsku (lepiej ode mnie;)) – jednak spotykając również te pierwsze przykłady postanowiłem o nich tutaj też wspomnieć.  Jedynie my Polacy jesteśmy szczęściarzami i w swoim języku mamy chyba wszystkie głoski i jesteśmy w stanie po krótkim ćwiczeniu opanować doskonale akcent angielski. Mówię tutaj też o dwóch głoskach, których brakuje w naszym języku lecz są stosunkowo łatwe, po praktyce do opanowania. Mam tu na myśli głoskę „th”. Można ją wymawiać na dwa sposoby:

  • miękko, tak jak w słowie „think” – myśleć
  • twardo, tak jak w słowie „that” – tamto

Aby opanować powyższe – miękką wersję „th”, tak jak w angielskim słowie myśleć należy zacząć syczeć jak wąż 🙂 i delikatnie wystawiać język pomiędzy górne a dolne zęby, do chwili aż będziesz wypowiadać „s”, tak jak mówią to niektórzy sepleniąc się (oni nie muszą za wiele trenować i będą wypowiadać ten dźwięk po mistrzowsku!).

Aby natomiast opanować twardą głoskę „th” tak jak w angielskim słowie tamto należy mówić polską głoskę „z” i postępować podobnie jak powyżej, czyli wysuwając język pomiędzy górne a dolne zęby aż uzyskasz dźwięk zbliżony do głosek „z” i „d” jednocześnie. Potrenuj a nauczyciel i znajomi będą Ci zazdrościć:). Fonetycznie (jak w Twoim słowniku) wygląda to tak:

P.S. Znajdź powyższe znaki w aplikacji dostępnej tutaj i trenuj. Podczas trenowania zaleca się użycie śliniaczka;)

[smoothslider]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *