Koncentracja na celu i milion innych spraw #11

przez | 28 sierpnia 2010
Podziel się:

Znajdziesz je, żeby ułatwić sobie życie, nawet kiedy może Ci to przynieść niekorzystne skutki. Przykładowo powziąłeś postanowienie o tym, że zaczniesz uczyć się angielskiego, nawet znasz już parę nowych słówek a Twoja koncentracja na celu jest dość wysoka.

Koncentracja na celu: Twoje postanowienie

Dalej twoje postanowienie mówiło o tym, że będziesz codziennie przyswajać słówka, przynajmniej parę dziennie. Nowe słowa spisujesz je do Twojego „zeszytu słówek”. Słówka te to na początek nazwy otaczających Cię rzeczy:

  • lampa,
  • dywan,
  • drzewo,
  • trawa,
  • drzwi,
  • siostra,
  • brat,
  • matka,
  • ojciec,
  • piosenka,
  • szklanka,
  • motyl,
  • słońce,
  • ściana.

Wiesz, że gdy poznajesz je na co dzień i odświeżasz, poznasz ich coraz więcej. Dzięki swojemu słownikowi z transkrypcją i np. Google translate, jesteś nawet w stanie poprawnie je wypowiadać. Dodatkowo piszesz przy nich dźwiękową wersję w języku polskim (taką, którą łatwo przywołasz – pisaną, jak słyszysz).

Kolejnym postanowieniem w międzyczasie jest nauka podstawowych czasowników: mówić, chodzić, śpiewać, tańczyć, grać, stać, działać, dzwonić, nazywać itp. Wiesz, że powoli dzięki czasownikom posiłkowym (wpis nr 3), jesteś w stanie konstruować najpierw krótkie frazy, później trochę bardziej rozwinięte zdania. W międzyczasie poznajesz zaimki osobowe i Twój cel jest bliżej aniżeli kiedykolwiek. Aż w końcu poznając odpowiednią ilość rzeczowników i czasowników oraz podstawowe czasy możesz swobodnie porozumiewać się. Naprawdę może tak być jeżeli Twoja koncentracja na celu będzie nieustępliwa! Uwierz to działa. Zadziałało u mnie i innych – zadziała również u Ciebie!

Jeżeli obrałeś już ścieżkę nauki angielskiego, a wierzę że tak jest, to musisz na niej pozostać. Zostań na niej do tej chwili, aż dojdziesz do ostatniego stadium – komunikatywnej i swobodnej wypowiedzi w języku angielskim. Ja w Ciebie wierzę, teraz Ty uwierz w siebie.

Reklama


Koncentracja na celu i milion innych spraw

Wiesz jak to jest, ludzie lubią ułatwiać (umilać) sobie życie, czasami aż tak bardzo, że sami sobie szkodzą. Przykładem niech będzie prawdziwa historyjka pewnej ścieżki za moim blokiem. Otóż owa ścieżka biegła po przekątnej dużego trawnika – była równiutko wydeptana gdyż była niewątpliwie skrótem na drugi koniec osiedla. Do czasu, aż przesmyk pomiędzy budynkiem a sklepem, którym kończyła się owa ścieżka, został zablokowany przez nowe ogrodzenie. Aby skorzystać z dotychczasowego skrótu trzeba było przesunąć trajektorię swojej drogi o około pięć metrów w lewo – tam gdzie dotychczas była jeszcze trawa… Nie trwało to zbyt długo, ścieżka została wydeptana w nowym miejscu. Nie byłoby nic w tym dziwnego gdyby owa ścieżka nie przechodziła obok cuchnącego latem śmietnika i to o około jeden metr…:/ Jeden metr do śmietnika, a kolejne pięć metrów do pięknego brukowanego kostką chodnika, gdzie przykry zapach z kontenerów już nie drażni nosa, a podczas deszczu nie ma błota…

Wiedz, że jeżeli coś Ciebie nie kosztuje, to nie ma wartości! Nie daj się zwieść z brukowanego chodnika milionem rzeczy, które Cię kuszą. A te milion rzeczy – to przede wszystkim: zbyt długie oglądanie TV, nowa komóra z dzwonkami i gierkami, plotkowanie, spanie do południa itd. Wszyscy gdzieś tam kiedyś byliśmy, ale warto zatrzymać się na chwilę i spojrzeć trzeźwym okiem. Naucz się rozpoznawać rzeczy i działania, które nie dają Tobie żadnej wartości. Jeżeli już je rozpoznasz, zacznij zastępować je tymi o bardziej pozytywnym wydźwięku.

Wykop studnię dzięki koncentracji na celu

Jeżeli byłbyś na pustyni i byłbyś spragniony i mając świadomość że 1,5 metra pod ziemią jest życiodajna woda, to co byś zrobił? Czy zaczął byś kopać kilka dołków na około, czy sukcesywnie kopał w jednym miejscu, aby dotrzeć do upragnionego celu? W nauce języka, czy jakiejkolwiek innej czynności musisz stosować wytyczoną na początku drogę. Jeżeli Twoim celem jest pojęcie języka angielskiego, abyś mógł się nim posługiwać komunikatywnie, to musisz zacząć „kopać” studnię – w jednym miejscu. Nawet jakbyś miał kopać tę studnię łyżką to wiesz że na pewno w końcu się dokopiesz trudząc się jednak przy tym (nie na próżno!). Stosuj metodę małych kroczków.  Armstrong po wylądowaniu na księżycu wykonał swój mały krok, który rzeczywiście był wielkim krokiem dla ludzkości. My też możemy zrobić dla siebie taki niewielki krok we właściwym kierunku. Działajmy!

koncentracja na celu
Ten krok zaprowadził go aż na księżyc!

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *