Kto może być Twoim przyjacielem na całe życie? – #04

Jeżeli podjąłeś decyzje, że chcesz uczyć się języka angielskiego i chcesz swoją wiedzę poszerzać tutaj, w co wierzę (inaczej by Cię tu nie było), musisz poczynić kolejny krok. Zakup słownika angielsko-polskiego i polsko-angielskiego w jednej książeczce. Dzisiaj mowa stety/niestety o słowniku a nie o przyjaciołach ze szkolnej ławy…

Dziwne dla mnie jest to, że dzieciaki w szkole uczą się języka, a nie mają czasem nawet słownika pod ręką. Jak w takim przypadku są w stanie przetłumaczyć dane słowo kiedy akurat go potrzebują, odrobić pracę domową?

Reklama


Osobiście zaczynałem od słownika elektronicznego. Słownik elektroniczny, to coś w podobie kalkulatora wraz z klawiaturą alfanumeryczną. Zaletą takiego słownika było to, że bardzo mało ważył i można było zabrać go praktycznie wszędzie. Przy korzystaniu z niego, nie musiałem kartkować słownika, a w nowoczesny sposób szybko wpisać i sprawdzić dane słowo. Minusem jednak była bardzo mała baza słów i brak polskich znaków. Jednak na początek to mi wystarczyło.

Namawiam Cię już teraz zainwestuj niewielkie pieniądze w dobry kieszonkowy, książkowy słownik. W zupełności wystarczy ci taki z 50 tysiącami haseł. Zwróć uwagę na to, aby hasła miały dodatkowe znaki fonetyczne – czasami się przydają. Przykład transkrypcji fonetycznej masz poniżej. Transkrypcja fonetyczna to zbiór znaków, dzięki którym można opisać wszystkie głoski istniejących języków świata – nie tylko angielskiego. Jak się domyślasz dzięki nim w każdej fazie nauki będziesz w stanie przeczytać każde angielskie słowo. Słownik z transkrypcją fonetyczną zwykle zawiera ściągawkę – znak fonetyczny oraz występowanie jego w jakimś prostym słowie angielskim. Poniżej przykład transkrypcji słowa „sit” – siedzieć. Po przyswojeniu tego pierwszego słowa będziesz mógł dawać polecenia wszystkim anglojęzycznym pieskom:)

transkrypcja-fonetyczna-slowa-sit-siedziec

Przykład transkrypcji słowa „sit” – siedzieć.

Wracając do słownika. Zwróć uwagę, czy zawiera też przydatną często tablicę z czasownikami nieregularnymi (bez porównania jest ich dużo mniej niż w języku niemieckim, czy innym), nazwy geograficzne itp. Ja w swoim pierwszym papierowym słowniku (żółta okładka z literką L) już zaraz po zakupie dorobiłem z tasiemek kilka zakładek, aby do nowo poznanego słowa wrócić szybciej i szybciej odświeżyć sobie jego znaczenie (trzeba to robić, jeśli zachodzi potrzeba, to nawet kilkakrotnie). Jeżeli chcesz możesz zrobić tak samo. Kup tasiemkę w pasmanterii, klej (jakiś mocniejszy) i podklej z góry pod okładką.

Słownik stanie się twoim nowym przyjacielem, na którego będziesz mógł liczyć w każdej sytuacji. Jutro ciąg dalszy słownikowego tematu.

Rozumiem, że w dobie internetu i nowoczesnych telefonów możesz słownik wziąć ze sobą wszędzie… Jeżeli takie rozwiązanie jest dla ciebie korzystniejsze wykorzystaj je najlepiej jak potrafisz! Ja jestem wierny obu:)

 

Zobacz ciąg dalszy tematu – tutaj!

Reklama


Dodaj komentarz